…medytacja z oświeconym

Dodany: Saturday, March 1st, 2008

Chciałbym zaprosić Cię do ciekawego eksperymentu, w jakim pewnie jeszcze nie brałeś udziału.

Chodzi o medytację, o medytację z udziałem Oświeconej istoty… nie, zostaw na boku swoich mistrzów, przewodników, opiekunów, guru, Wielkie Białe Bractwo, dwunastu apostołów, Fantastyczną Czwórkę, Drużynę A i wszelkie inne urzeczywistnione duchowe autorytety. Tym razem weź udział w niezwykłej medytacji wraz z Oświeconym… SOBĄ SAMYM.

Na początek dwa słowa wyjaśnienia, gdyż pewnie dziwi Cię pomysł medytowania ze samym sobą, tym bardziej, Oświeconym samym sobą. Być może, pomysł swojego Oświecenia nie mieści się na dzień dzisiejszy w świecie Twoich wyobrażeń. Warto zatem to zmienić :-)

Pomysł zrodził się z kontemplacji tematu czasoprzestrzeni. W pewnym momencie jasne stało się dla mnie, że trzymając się ścieżki rozwoju, prędzej czy poźniej zrealizuję oświecenie (a w zasadzie uświadomię sobie, że w zasadzie już jestem i zawsze byłem oświecony, tylko nie jestem tego świadomy). Skoro więc, w pewnym punkcie czasoprzestrzeni istnieję jako istota oświecona, to całkiem możliwe też jest, że czasoprzestrzeń nie jest dla mnie już więcej barierą i ograniczeniem. Skoro tak, to powinienem mieć możliwość łatwego nawiązania kontaktu ze samym sobą, w końcu z kim jak kim, ale ze samym sobą powinienem harmonizować w 100% będąc Oświeconym :)

Rozumiejąc to wszystko, postanowiłem rozpocząć medytację ze Świetlistą istotą – ze sobą samym. I zadziałało! :-) Poczułem przypływ energii, miejsce w którym byłem pięknie się rozświetliło, zaczęły pojawiać się inspiracje, rozumienie…

W tym miejscu dodam, że ze sobą samym można właściwie medytować w dowolny sposób i w dowolnej technice. Można zwracać się o pomoc w rozwiązaniu problemów, wskazówki, rady, itd. – co tylko przyjdzie Ci do głowy. Oczywiście, na Oświeconej istocie niczego nie da rady wymusić, więc nie zdziw się, jeśli mie złapie się ona na Twoje manipulacje, hihi :-)

Udany kontakt ze samym sobą jest niezwykle inspirujący. Przede wszystkim uświadamia, że osiągnąłeś coś, co być może wydaje Ci się niemożliwe lub odległe. Pokonałeś bolączki, które w sobie nosisz, rozwiązałeś pomyślnie problemy, które przed Tobą stoją. Taki kontakt niezwykle wznosi świadomość, napawa otuchą, wiarą, że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku, dodaje sił i zaufania do własnych możliwości, wypełnia morzem realizowalnych nadziei. Medytacja ze samym sobą uwalnia też od pewnych wzorców presji i oczekiwań związanych z samym Oświeceniem, po prostu, uświadamiasz sobie, że Ci się udało, że realizowałeś/zrealizowałaś Boską Doskonałość, co ugruntowuje w Tobie ciszę oraz poczucie spełnienia…

Korzyści jest pewnie i więcej, ciekawy jestem Waszych relacji z kontaktami… z Wami samymi :)

Elijah


5 Responses to “…medytacja z oświeconym”

  1. Fioletowa Says:


    Visit Fioletowa

    Bardzo ciekawa i z pewnością inspirująca medytacja:) Będę musiała wypróbować ja na sobie.

  2. Miriam Says:


    Visit Miriam

    Bardzo masz inspirujące pomysły … Może to chodzi tez o kontakt z Wyższym Ja i twórczy umysł sie otwiera …

  3. Pierzasty Says:


    Visit Pierzasty

    Heh, to podstawa istnienia :)

    Pierwszym etapem tej metody jest to co mówisz, czyli kontakt z “możliwą istotą”. Np. jeśli jesteśmy chorzy lub mamy problem, to gdzieś w którymś wariancie rzeczywistości istnieje wersja nas, która sobie z tym poradziła. Dowiadujemy się od niej, jak to zrobiła, i robimy to, w ten sposób powołując ją do życia :) taki niby-paradoks.

    Drugi etap wygląda podobnie, tyle że na początku nie istniejemy :) a “problemem” jest to, jak powołać siebie do istnienia :>

  4. Pierzasty Says:


    Visit Pierzasty

    I dziękuję Ci za świetny pomysł rozwinięcia metody :)

  5. elijah Says:


    Visit elijah

    Proszę bardzo ;)


Dodaj komentarz