…o oczyszczaniu umysłu

Dodany: Saturday, March 1st, 2008

Od dawien dawna, kiedy zaczalem interesowac sie duchowoscia, splywaly do mnie zewszad informacje o ‘oczyszczaniu’ umyslu, ktore mialo prowadzic do poznania wyzszych sfer istnienia.

Probowalem wiec oczyszczac umysl i urzeczywistniac w nim idealy buddyjskiej pustki. (Czesciowo bylo to nawrocenie do praktyk, uprawianych przeze mnie wieki temu). Wydawac by sie moglo, ze odnosilem pewne sukcesy, mysli byly albo ‘rozpuszczane’, albo ‘oddalane’ albo robilem z nimi jeszcze inne rzeczy, ktore przychodzily mi do glowy, tylko po to, aby umysl stal sie pusty i – jak mi sie wydawalo, spelniony i urzeczywistniony.

Niestety, wewnetrznie czulem, ze praktyka ta wyprowadza mnie nieco w pole, gdyz jak z czasem zauwazalem, obnizala mi sie sprawnosc intelektualna. Umysl byl pusty, ale kiedy mialem zmusic go do wykonywania pewnych dzialan, byl ociezawy i leniwy, niechetny do generowania mysli – i nie powinienem narzekac, gdyz wlasciwie bylo zgodne z moimi zamierzeniami. Coz, moznaby pomyslec, ze tak moze i ma byc, i ze byc moze, jest to cena jaka nalezy poniesc aby pojsc dalej.

Temat ten odszedl w zapomnienie, az kiedy w trakcie pewnej medytacji pojawil sie wglad w nature umyslu i poznanie, czym naprawde jest owo ‘oczysczanie’ umyslu.

Zrozumialem, jak ogromne bledy popelnialem, podobnie i cala masa roznorakich szkol duchowych!

Kiedy zasiadlem do medytacji, pojawil mi sie widok samochodu i przekrecanego kluczyka w stacyjce. Zrozumialem, ze ow samochod to moj umysl. Kiedy pragne plywac lodka – co bylo symbolem poznania wyzszych sfer istnienia, wychodze z auta i wylaczam silnik, nie bedzie mi on wowczas potrzebny. Co wiecej, siedzac za kierownica, moge jedynie popatrzec przez szybe na jezioro – i moze widziec to i owo, ale z pewnoscia, doswiadczac to jedynie przez pryzmat przedniej szyby. Kiedy zas pragne jezdzic autem – co oznaczalo funkcjonowanie w otaczajacym mnie swiecie, bedac metafora jazdy przez zycie – silnik jest mi jak najbardziej niezbedny! Co wiecej, im lepszy silnik, tym ciekawsze doswiadczenia :-)

Wszystko, co istnieje, zostalo stworzone po to, aby spelniac okreslona funkcje – i blokowanie jej naturalnych zadan nie sprzyja w zaden sposob naszemu przejawianiu sie, zas umysl i sfera mentalna to po prostu jeden z obszarow naszego istnienia i manifestowania sie.

Oczywiscie, umysl bedac budowniczym otaczajacej nas rzeczywistosci, warto jest zdyscyplinowac, po to aby stal sie uzytecznym nam narzedziem. Wowczas, poddany naszej woli, tworzy w rzeczywistosci wszystko to, czego zapragniemy. Warto tez jest umysl okielznac dlatego, aby w momencie kiedy chcemy zwracac sie ku sferom duchowym, nie odciagal nas, zawalajac tysiacem mysli o codziennym zyciu. W tym sensie, dobrze jest abys to Ty byl panem swojego umyslu, a nie on Twoim. W koncu, niezbyt dobrze jest, kiedy sluga zaczyna rzadzic; no chyba, ze ktos koniecznie pragnie dalej doswiadczac zycia bedac zanurzony w chaosie nieswiadomosci.

Podsumowujac – dla umyslu myslenie i ocenianie jest tak samo naturalne, jak dla jelita grubego formowanie kupy! Zostal on stworzony po to, aby wlasnie te funkcje realizowac i proba wscisniecia go w wyzszy obszar egzystencji jest bledem, tak samo jak bledem byloby sprobowac wyplynac na jezioro samochodem. Kiedy otwieramy sie na istnienie w wyzszych wymiarach, sprobujmy odstawic umysl na bok, wylaczyc go chociazby na chwilke i otworzyc sie – (i nic wiecej tylko otworzyc sie i pozwolic aby sie dzialo, bez zadnych manipulacji mentalnych!) – na wyzsze sfery egzystencji. Niech wowczas umysl bedzie taki, jaki jest – ale Twoj wewnetrzny obserwator , ktory jest ponad umyslem, skieruje uwage ku nowemu.

Kiedy zas wracamy do funkcjonowania w otaczajacym nas swiecie – bez obaw korzystajmy ze wszystkich dobrodziejstw umyslu, kreatora rzeczywistosci! Pompowanie pustki w umysl i wymuszanie jej w obszarze, ktory z natury jest ruchliwy i dualny, do niczego pozytecznego raczej nie doprowadzi.

PS. To porownanie z umyslem mozna rozciagac i na inne sfery – emocjonalna – dla ktorej naturalna rzecza sa emocje, czy fizyczna – dla ktorej cialo jest jak najbardziej prawidlowym przejawem!

Elijah


4 Responses to “…o oczyszczaniu umysłu”

  1. beti Says:


    Visit beti

    oddajcie bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie
    dzięki za arta o wolności, równowadze i braku konieczności napinania się.

    irena santor

  2. Eli77 Says:


    Visit Eli77

    Ciekawe, ze akurat w medytacji pojawil Ci sie obraz samochodu, w niektorych sennikach samochod (prowadzenie go, wypadek) odzwierciedla nasze zycie i “panowanie” nad nim. PS Milo tu u Pana:)))

    Elijah: Miło mi, że komuś miło – polecam się na przyszłość :)

  3. Leszek Says:


    Visit Leszek

    Wlasnie tak rozpoczalem moje duchowe poszukiwania kilka lat temu. Duchowosc powinna moim zdaniem czynic nasz swiat bogatszym wewnetrznie ale rowniez ma nas zblizac do rzeczywistosci, harmonizowac`nasze zycie i podnosic je na wyzszy jakosciowo poziom, rowniez w sferze materialnej. Oczyszczanie umyslu to dla mnie rowniez, nie tworzenie pustki ale np. usuwanie z niego destruktywnych wzorcow i negatywnych przekonan.

    Leszek K.

    P.S. Przeczytalem kikla artykulow na Twoim blogu. Hm.. jednym slowem dobre:-)

  4. BlueMind Says:


    Visit BlueMind

    Świetny artykuł. Mam dokładnie te same sposprzeżenia. Kiedy umysł sam z siebie jest uspokojony to wtedy można sobie na luzie przebywać w pustce. Rozpuszczanie myśli, odcinanie ich na siłę, prowadzi do otępienia, kłopotów z pamięcią itp…


Dodaj komentarz