Archive for March, 2010



Wróciłem…

Published on 30 March 2010

dziś do domu ze spotkania grupy Raja Yoga z dość osobliwym uczuciem: mimo, że nie dowiedziałem się praktycznie niczego nowego, to jednak czegoś się nauczyłem. Jak to możliwe? Po prostu, nauka przez powtarzanie. Pewne rzeczy, niby oczywiste, zdarzyło mi się zapomnieć (czy może pominąć?), uciekły gdzieś z widoku i w przyjemny sposób zostały mi one [...]


Zaskoczył…

Published on 26 March 2010

…mnie mój brat pisząc, że zainteresował się odżywianiem surowymi owocami i warzywami. Zaskoczył z dwóch powodów – raz, że pamiętam go jak odżywiał się naprawdę niespecjalnie ciekawie, dwa – że robić to zimą w zamarzniętej węgierskiej krainie to niemalże masochizm (skąd on tam bierze świeże owoce i warzywa?), trzy – że w dużym stopniu wdrożył [...]


Znowu…

Published on

…pośród oceanu zupełnie szczęśliwego i pięknego życia, jakie ostatnio prowadzę, wróciła do mnie z ogromną siłą potrzeba zbliżenia się do Boga. Pisałem ostatnio o ideale niespełnionej miłości bezwarunkowej. Uświadomiłem sobie głęboko, jeszcze głębiej, że jest to nic innego jak zwykła projekcja: oczekując głębokiej miłości od Boga, szukam jej wśród ludzi, hmm, kobiet (partnerek) w szczególności! [...]


…prognoza

Published on 17 March 2010

…pogody na najbliższe 4 dni w Sydney. Przypominam, że lato się skończyło i od dwóch tygodni mamy już oficjalnie jesień. Bez komentarza ;-)


…miłość bezwarunkowa???

Published on 16 March 2010

Przeczytałem ostatnio pewną tragiczną miłosną historię, w którą wpakował się mój kolega. W skrócie – poznał kobietę, pozornie bardzo uduchowioną, samodzielną i niezależną, która wykorzystywała to jako swoisty płaszczyk, pod którym chowały się jej prawdziwe intencje: intencje manipulacji mężczyzną i wyciągania od niego pieniędzy. W obliczu tych wszystkich zdarzeń, kolega zachował się bardzo dojrzale i [...]


Różnica…

Published on 14 March 2010

…pomiędzy religijnością a duchowością jest mniej więcej taka, jak pomiędzy byciem szoferem Mercedesa a posiadaniem własnego. Niby w tym i tym przypadku prowadzisz podobne auto, tylko w pierwszym jedziesz tam, gdzie chce tego właściciel, w drugim – samemu nakreślasz trasę według własnej woli. Co gorsza, w przypadku religii, czasami dostajesz do prowadzenia nie Mercedesa, a [...]


…o samotności

Published on 13 March 2010

Dzisiaj odkryłem, przy okazji lektury pewnej książki, idealne imię dla kota: Judasz. Jeśli kiedykolwiek zdarzy się, że będę trzymał taką bestię w domu, to pod jednym warunkiem – że właśnie tak będzie się nazywać. Ale nie o kotach chciałem pisać. Wybrałem się wczoraj na spotkanie pewnej grupy Jogi poświęcone samotności. Nie to, żebym czuł się [...]


…tak mi się napisało:

Published on 9 March 2010

Biorąc pod uwagę fakt, że nie potrafimy skutecznie wyleczyć kataru, jakiekolwiek intelektualne próby zanegowania istnienia Boga są jedynie dowodem ludzkiej głupoty i ignorancji. Z drugiej strony, nie mam ochoty na pisanie za grosz, cieszę się nowym otoczeniem, które momentami przypomina mi ZOO na żywo – oto stadko wolno żyjących papug, sfotografowanych kilka metrów ode mnie: [...]


…witamy w…

Published on 5 March 2010

Wieczór, 2 marca – drugi oficjalny dzień jesieni, dochodzi godzina 20. Siedzę w krótkim rękawku oraz szortach na ławce, obok mnie koleżanka i czekamy na pociąg, który zabierze mnie do domu. -Ale zimno się zrobiło! – nagle słyszę i wywołuje to uśmiech na mojej twarzy. Patrzę przez ułamek sekundy raz jeszcze na swoje  krótkie spodenki [...]


…zdjęcia z Północy

Published on 4 March 2010

Powiedziało się, A – trzeba powiedzieć B! Była Wyspa Południowa, nadszedł czas na zdjęcia z Wyspy Północnej! Miłego!