Archive for November, 2009



…o hormonach cd. ;)

Published on 30 November 2009

Łołołoł, nie było mnie przez kilka dni a tu proszę, jaka dyskusja się rozwinęła w temacie ostatniego wpisu ;) Biorąc pod uwagę spokojny klimat tego bloga, faktycznie, można zgodzić się z ostatnim komentarzem S. i  porównać to do III WŚ :))) Jak słusznie Marek zauważył, moja opinia nie dotyczy kobiet, lecz nietrafionych wytłumaczeń jakie potrafią [...]


O przemocy i hormonach

Published on 22 November 2009

Taka myśl pojawiła się ostatnio w mojej głowie odnośnie stosowania przemocy w relacji. O ile przemoc mężczyzn, jako osobników z reguły silniejszych fizycznie nad kobietami jest tematem dość oczywistym i w zasadzie słusznie nie kwestionowanym, to przemoc kobiet w stosunku do mężczyzn to zjawisko, w mojej opinii, nieco pomijane i bagatelizowane. Nie mam zamiaru tutaj [...]


Hmm,

Published on 21 November 2009

faktycznie, po tym co napisałem wcześniej, ktoś mógłby pomyśleć, że olewam kompletnie sferę materialną i że mi na niej zupełnie nie zależy. No jest to jednak prawdą. To o czym pisałem, to umiejętność bycia wolnym i niezależnym od gadżetów i zabawek, które oferuje nam świat, umiejętność cieszenia się tym, co posiadamy, bez oceniania i osądzania. [...]


Ego

Published on 20 November 2009

Zabawne jak czasami postrzegaja mnie ludzie, tak, że pewna przyjaciółka nawet zapytała pewnego swojego “guru” jak to jest, że ona ma tak niepoukładane życie, a mi wszystko się łatwo udaje. Zabawne. Mieszkam właśnie w praktycznie pustym pokoju, śpię na materacu na podłodze pod śpiworem pożyczonym od współlokatora, mam przy sobie raptem 20kg dobytku który przywiozłem [...]


Raj odnaleziony

Published on 18 November 2009

Nie wiem, no naprawdę nie wiem jak mam opisać to co właśnie zobaczyłem. Zacznę może od początku. Przed wyjazdem z Europy podeszła do mnie mama mojego dobrego przyjaciela i powiedziała coś takiego: “Daniel, mój brat jest podróżnikiem. Przejechał cały świat, był dosłownie wszędzie, nawet w miejscach w Ameryce Południowej czy Afryce gdzie normalnie nie zapuszczają [...]


o samobójstwie dwa słowa…

Published on 13 November 2009

Ano dostałem po opublikowaniu ostatniego wpisu SMSa od pewnej Zatroskanej Czytelniczki (którą przy okazji serdecznie pozdrawiam ;), wyrażający obawy odnośnie mojego stanu psychicznego i zadowolenia z miejsca, w którym jestem. Otóż, chciałbym to nieco rozwinąć. Tak, w tym życiu pojawiały się w mojej głowie myśli samobójcze i po raz pierwszy zaczęło się to kiedy byłem [...]


Coś o opętaniach

Published on 8 November 2009

Wypowiedź pewnego człowieka skłoniła mnie do pewnych przemyśleń w temacie egzorcyzmów i opętań. Właściwie, był to kolejny sygnał z zewnątrz który pokazał mi, że spora grupa ludzi nie do końca zdaje sobie sprawę dlaczego właściwie do takich rzeczy dochodzi. Prawdę powiedziawszy, zupełnie mnie to nie dziwi, w końcu, nie rozmawiamy o czymś tak oczywistym jak [...]


Z kącika artystycznego…

Published on 6 November 2009

…dwie interesujące rzeczy. Interesujące dla mnie w szczególności :) Pierwsza, to aktualizacja galerii o fotografie z południowej półkuli – czyli moje pierwsze zdjęcia Wellington, stolicy Nowej Zelandii. Większość z nich zrobiona została pod koniec sierpnia i na początku września, czyli jakby nie patrzeć, pod koniec kalendarzowej zimy. Yhm, kwitnące magnolie to ciągle zima, choć przyznaję [...]


O kłamstwach współczesnej ekonomii

Published on 3 November 2009

Zaczęło się od przypomnienia, w jakim ekonomicznie uwarunkowanym ustroju żyjemy. Na początek był artykuł na stronie BBC opisujący rewelacyjne zyski jakiejś firmy, która zanotowała ponad 100 mln euro za ostatni kwartał. Czyż to nie cudowne? Ktoś odniósł sukces. “Sekret” zadziałał pełną gębą. Tylko, że parę akapitów poniżej poświęcono jedne zdanie temu, że fabryka zamknęła oddział, [...]


Spotkanie z Bogiem – cz.2

Published on 2 November 2009

Dziękuję Wam za komentarze, jakie zostawiliście pod wpisem dotyczącym spotkania z Bogiem. Chciałem odpisać indywidualnie, ale odpisuję w postaci tego postu. To, co wcześniej opisałem, było rzeczywiście dość spektakularną  wersją spotkania z Donem ;) W wielu przypadkach odbywają się one w zupełnie innych okolicznościach, bez fajerwerków, w prostocie codziennego dnia. Takich spotkań każdy z nas [...]