Archive for November, 2008



Gest miłości

Published on 27 November 2008

Budda powiedział kiedyś: “Pies nie jest uważany za dobrego psa, ponieważ dobrze szczeka.” Madonna w jednej ze swoich piosenek wyśpiewała kiedyś takie słowa: “talk is cheap” (mowa jest tania). Podobnie z ludźmi, którzy mówią o miłości: dla mnie osobiście mówienie słowa “kocham” niewiele znaczy. Paradoksalnie dość, osób, od których najwięcej słyszałem deklaracji “kocham” – już [...]


Domowe zacisze

Published on 26 November 2008

Zastanawiające, że dopiero teraz dojrzewam do rozumienia tego, czym jest tak naprawdę życie w harmonii – mam na myśli takie codzienne, domowe życie. Mimo, że jest nas w chwili obecnej w domku cała piątka – czterech stałych lokatorów i gość z Polski – to czuje, jakbym miał więcej przestrzeni niż kiedykolwiek wcześniej. Przez dwa miesiące [...]


Analogia – małe wyjaśnienie ;)

Published on 25 November 2008

Tekst, który napisałem kilka dni wcześniej odnośnie tego, czym jest rozwój duchowy, zamieszczony został też przeze mnie na pewnym duchowym forum, gdzie czasami co nieco popisuję i nieco poczytuję ;) Ze zdumieniem odkryłem, że pojawiły się osoby, które zaczęły niniejszą analogię, nie do końca właściwie, przeinaczać i rozwijać, co wywołało delikatny uśmiech na mojej twarzy. [...]


Największy uparciuch świata ;)

Published on 23 November 2008

Wybrałem się wczoraj w odwiedziny do znajomych. Jadąc autostradą M62 łączącą Manchester i Leeds, po raz kolejny zaobserwowałem absolutnie niezwykłe zjawisko. Otóż nitka autostrady w pewnym miejscu rozdziela się na dwie części, zaś po środku znajduje się… niewielki dom. Ludzie, którzy w nim żyją podobno za żadne skarby nie chcieli go opuszczać kiedy planowano budowę, [...]


Ćwiczenie: Obraz związku partnerskiego

Published on 22 November 2008

Moja znajoma podała mi interesujące ćwiczenie na tworzenie w sobie obrazu partnerskiego związku. Zacząć w nim należy od świadomego wypisania z jakim partnerem chciałbym być. Czyli, stworzenia sobie takiego ideału… na papierze, na dzień dobry ;) Druga część to wizualizacja: położenie się i swobodne wyobrażanie sobie (przez jakąś godzinę), że przebywam z ową osobą przez [...]


…rozwój duchowy – mała analogia

Published on 20 November 2008

Rozwój duchowy przypomina mi trochę jazdę samochodem. Niektórzy jeżdzą bez zaglądania pod maskę, nie mając pojęcia co tam się kryje, inni wprost przeciwnie, pasjonuje ich budowa każdego najmniejszego elementu. W obydwu postawach zasadzają się pewne niebezpieczeństwa. Nie da rady jeździć dłużej samochodem bez zrozumienia jego funkcjonowania, gdyż prędzej czy później coś się zepsuje tak, że [...]


Jak pokonałem gryzonia :)

Published on 18 November 2008

Ładny już kawałek czasu temu, w ramach obowiązkowych szkoleń Health & Safety – czyli odpowiednik polskiego BHP, wyświetlony został w firmie ten sam instruktażowy film co to jest pożar i jak zachowywać się kiedy wybuchnie. Nie muszę chyba wspominać, że wszyscy podczas oglądania, włącznie ze mną, ziewali. A tu nagle okazuje się, że taka błaha [...]


Cel związków partnerskich…

Published on

Przyznam szczerze: tekst poniżej mnie nieco zawstydził. Żyję już ładny kawałek czasu, ale nigdy jakoś świadomie nie przyszło mi zastanowić się nad pytaniem: po co w ogóle tworzyć związek? Intuicyjnie chyba tylko to rozumiałem, ale intuicja to za mało, jeśli chce się budować  długodystansowe relacje. Po prostu, warto nad pewnymi aspektami relacji zastanowić się w [...]


Nowy artykuł – o przekazach astralnej stonki

Published on 9 November 2008

Wklejam dziś nowy artykuł, inspirowany… rozmaitymi czanelingowymi głupotami, które skłoniły mnie do napisania jakiejś sensownej na nie odpowiedzi. …o przekazach astralnej stonki czyli nie wszystko złoto co się świeci, czyli jak się nie nabierać na treści astralnych pasożytów, czyli Koziołek Matołek w Astralkowie, hihi ;)


Podwieczorek audio-wizualny

Published on 8 November 2008

Z racji uroków jesieni, w moim aucie najczęściej rozbrzmiewają pobudzające rytmy, między innymi najnowsza płyta zespołu Metallica – “Death Magnetic”. Z siłą wodospadu ożywia mnie również pierwsza płyta zespołu Rage Against The Machine, której słucham od czasu jej premiery w 1992 roku. Paradoksalnie też, tak samo mocno jak lubię brzmienie rockowych gitar – tak samo [...]