Wolność
Obudziłem się dzisiaj dość późno, przed 10 rano, przeciągnąłem i podrapałem po (…co, za dużo szczegółów? ;), otworzyłem szerzej okno, doczołgałem do toalety, po czym załatwiwszy jakże ważną potrzebę udałem się do kuchni coby nakarmić siedzącą we mnie bestię. Kiedy monster we mnie z cichym pomrukiwaniem rozkoszował się kanapkami z łososiem, mój umysł skupił się, [...]